16.3.12

IRLANDZKIE SKRZATY Z LEŚNEJ CHATY



W lesie ogromniastym, z przewagą drzew iglastych
na dużej polanie, odbywało się zebranie.
Przyszły Skrzaty, Zjawy, Elfy, Leprikony, Nimfy, Smerfy.
Był też Lis i Stara Kwoka, Wróżki, Żaby, jakaś Foka.
Panowie i Panie zaczynamy spotkanie!
Usiądźcie tu na koniczynie, strach od razu po was spłynie.
Wyspa nasza piękna cała, troszkę jak by upadała.
Do roboty trza się wsiąść, krzyknął Pająk, Ptak i Wąż!
Jam Leprikon z dawnych lat, wiem jak zrobić lepszy świat.
Posłuchajcie przyjaciele, czym się z wami tu podzielę.
Znałem Ja Celtów srogich, Normanów, Protestantów i Anglików wrogich.
Wspomnę czasy biedy strasznej, co to fetor był nad miastem
ni to zboża ni ziemniaków, trochę torfu i robaków.
Rodowici emigrowali, lepszego życia poszukiwali.
Wojny, bomby, przepowiednie, IRA, kiła, jakieś brednie.
Nie najlepiej działo się, zatem teraz nie jest źle.
Nigdy miasta tu nie było, zawsze się po wiejsku żyło.
Natura wyspy  przebogata, zdobi ją irlandzka szata.
Country Laosie, Wiclow, Meath w tych to miejscach warto być.
Ziemia nasza oswojona, jak nie jedna gór korona.
Mamy piękne klify, góry, lasy, wrzosowiska i pastwiska
morza, rzeki, wodospady, wszędzie płyną wód kaskady.
Wyspa jest zielona cała, więc dla czego zubożała?
Dobre Wróżki potwierdziły, próżno szukać u nas zimy.
Najpierw w ONZ-ecie byliśmy, potem do Unii otwarły się drzwi.
Dostaliśmy dużo kasy na rekonstrukcje i rozwój pracy.
Powstały miasta, ulice, szkoły, każdy Irlandczyk chodził wesoły.
Wszystkiego w brud i ciągle mało, jeszcze by się coś nachłapało.
W pubach wesoło, gwarno i szum, turystów z świata  był cały tłum.
Widziałem wszystko na własne oczy, nic mnie już dzisiaj tu nie zaskoczy.
Kiedy ulicą się przechadzałem to dziwny język ciągle słyszałem,
ni to irlandzki, ni to angielski lecz jakiś taki trochę słowieński.
Czechów, Polaków, Rusków, Słowaków, po wszystkich kontach się potroiło
a tak spokojnie dotąd się żyło.
Budżet się skończył w Irlandii dziury, pół kraju w strachu gryzie pazury.
Drugie pół na socjalu siedzi, Mi jest tak dobrze - jeszcze się chlebi.
Długi okropne są w naszym kraju, w kraju w którym było jak w raju!!
I znów migracji nadszedł czas! Słyszycie Australia woła Nas!!
Chociaż Anglię za płotem mamy, wcale tak bardzo jej nie kochamy.
Przyjaciele moi, jeśli was to boli, posłuchajcie jeszcze o czym Ja tu wieszcze.
Dziś Patryka święto mamy, wszystkim Gines rozlewamy
na pohybel rządom naszym, my budujmy wciąż szałasy, 
żyjmy sobie w zgodzie, w tej naszej zagrodzie. 
Kto nie pacan lecz Człek, zawsze dobrze będzie  mieć!!
Aniaaa;-)))


***
(Zd.P.Pan)
Zapoznajcie się proszę jednym z...Irlandzkich powiedzeń;-))PODPISUJE SIĘ POD TYM OBIEMA RĄCZKAMI  I NÓŻKAMI!!
"Znajdź czas na pracę - jest to cena sukcesu. Znajdź czas na zadumę - jest to źródłem siły. Znajdź czas na zabawę - jest to tajemnica wiecznej młodości. Znajdź czas na czytanie - jest to studnia wiedzy. Znajdź czas, aby być wesołym - jest to droga szczęścia. Znajdź czas, aby marzyć - jest to dotknięciem gwiazd. Znajdź czas, aby kochać i być kochanym - jest to przywilejem bogów. Znajdź czas, aby się rozejrzeć - bowiem dzień jest zbyt krótki, aby być zapatrzonym jedynie w siebie. Znajdź czas, aby się śmiać - jest to muzyka duszy".
***
       Tak zrobiło się Patrykowo.;-) Jestem na tej wyspie parę latek...I zawsze powtarzam, gdyby było więcej słońca, było by jak w Raju.. Ale.. i do deszczów można się przyzwyczaić... Dzieci na podwórko robią to najlepiej. Jak deszcz i słota najlepsza na zabawę ochota. 
      Dwa lata temu, w wakacje deszcz padał - przez dwa miesiące. Czasem zakładałam strój kąpielowy, kapelusz i okulary..(by wizualizacje miały mocniejszy oddźwięk) i wyobrażałam sobie, że leżę na plaży w SAN PEDRO;-)!!!..
   Niewątpliwie Irlandia jest krajem "bogatym w zasoby duchowe"... Hmm jak to rozumieć?... A no tak....Kiedy stoisz na szczycie wzgórza, bądź dotykasz drzew, kwiatów. Kiedy spacerujesz plażą, łąką. Gdy podziwiasz bezkres stojąc na szczycie klifów...Czujesz niesamowicie silną wibracje, energie...       
    Pytałam Irlandczyków, dlaczego Irlandia jest taka "mistyczna" ? Odpowiadali, że to przez historie i przyrodę. Irlandczycy od zawsze byli zwróceni w stronę natury. Myślę, że jest tak w dalszym ciągu. W szczególności starsi ludzie, wciąż uprawiają swoje ogródki warzywno -owocowe. Jest wiele farm i wielu rolników, a gdzie nie popatrzysz pastwiska, na których pasą się baranki, byczki i krówki;-)...
    Wszystkie legendy- wierzenia, traktujące o wróżkach, leprikonach, zawierają w sobie ziarenko prawdy (Ja bynajmniej w nie wierzę)...Jest tu wiele magicznych miejsc, które nazywane są Holly Hill,  Holly Rock. Najciekawsze to,..

Hill of Tara


   Ring of Kerry


Irish Pub ;-)


 Mała galeryjjjaaa zdjęć Piotrusia Pana;-)





***
  Zapraszam w świat legend i baśniii:
 LEPRECHAUN(ang.) - jest chyba najbardziej znanym skrzatem irlandzkim. Leprikony są bardzo trudne do oswojenia, charakter mają bardzo ciężki wręcz nawet wojowniczy, a zwłaszcza łatwo wpadają w złość.
Leprikon wygląda jak łachmaniarz. Buty ma stare i zniszczone a na dodatek nie do pary. Jego surdut i spodnie, oczywiście koloru zielonego, pełne są łat a w dodatku są zupełnie niemodne. Leprikony mają duże, okrągłe głowy, najczęściej noszą na nich zielone kapelusiki z koniczynką. Świdrujące, małe zielone oczy są ich cechą charakterystyczną. Włosy mają rozczochrane oczywiście płomiennie rude. Noszą bokobrody lub brody co podkreśla ich zacny wiek, którego tak naprawdę nikt nie zna. Policzki i nos mają czerwone, no i jak większość skrzatów na świecie mają duże odstające uszy. Ich ulubionym kolorem jest zielony, nie przywiązują większej wagi do swojego wyglądu, a zwłaszcza do ubioru, gdyż uważają ze jest to zbyteczny wydatek.

Pieniądze właśnie są ich słabym punktem. Leprikony są niesamowitymi sknerami. Z uporem dążą do posiadania bogactwa i dla tego celu mogą nawet ryzykować życiem ! Oglądają każdy grosik, który mają wydać , a swój majątek trzymają w wielkim metalowym garncu, który stanowi ich najcenniejszy skarb. Skarb Leprikona stał się legendarny wśród zwykłych śmiertelników i wielu próbowało go zdobyć.

Leprikony prowadza dość prosty tryb życia z przyjemnością oddają się różnym uciechom. Nie stronią od dobrego piwa, fajki czy tabaki.
(źr. poznaj Irlandię) 

FAIRIES- irlandzkie elfy – daoine sidhe – to strąceni z nieba aniołowie, których winy nie były aż tak straszne, by musieli cierpieć w piekle. Mogą zmieniać swoje rozmiary, na głowach noszą czerwone czapeczki, czas schodzi im na zabawach i tańcach. Są niezwykle drażliwe, łatwo można je obrazić. Szczególnie należy wystrzegać się komentarzy na temat granej przez nie magicznej muzyki, ceol-sidhe - jeśli tylko coś im się nie spodoba, śmiertelnik będzie musiał przystąpić do muzycznego pojedynku, stawką którego będzie jego życie. Pod żadnym pozorem nie wolno więc śpiewać w pobliżu elfich kopców ludowych przyśpiewek. Muzyka elfów ma też magiczne właściwości - może również przemienić prostego wieśniaka w wielkiego poetę, może się również zdarzyć, że nieszczęśnik umrze po upływie roku i jednego dnia od wysłuchania magicznej pieśni by po śmierci na zawsze przenieść się do Faerie, krainy magii.
Daoine sidhe zamieszkują stare ruiny i fosy, gdzie pod osłoną nocy wyprawiają niekończące się bale. Poza zamiłowaniem do hucznych imprez mają one jeszcze okropny zwyczaj porywania z kołysek małych dzieci. Zabierają je do krainy magii, pozostawiając w kołysce starego, umierającego przedstawiciela swojego ludu. Sprytni wieśniacy znają jednak wiele subtelnych sposobów na odzyskanie potomstwa – na przykład poddają podrzucone elfy torturom, co jest szalenie sprytne i wyszukane... 
 FAIRIES RING- Od tego kręgu należy trzymać się z daleka. Jest to niewątpliwie znak, że znalazłeś się śmiertelniku na terytorium Elfików. Tworzą pierścienie z grzybów, kwiatów, lub kamyków. Zazwyczaj można je spotkać w lasach, na wzgórzach, na farmach, bywają i na pospolitus trawnikus (czyt.;-)trawnik zwyczajny). Kiedy farmerzy znajdą krąg na swoim polu, omijają go z daleka, gdyż zakłócenie spokoju tym istotką mogło by się skończyć dla człeka niekoniecznie przyjaźnie;-)


Inne postacie drugoplanowe w świecie legend i baśni;-) 

Dullahan
 




STRACHY NA LACHY!!
UAHHAHAHAHAHAHA
STRACH SIĘ BAĆ!!
UAHHAHAHAHAHAH






                                                               

                                                                                Grogoch
              
   Changeling
                                            
                           

Pooka

 

5 komentarzy:

  1. Aniu- moje słowa:" gdyby nie pogoda to było by TU jak w raju" :)))
    oooooo tak- magia na każdym kroku!
    i jako etnolog-antropolog pięknie się uśmiecham za przybliżanie irlandzkiej tradycji :))

    szkoda, że jutro sie nie spotkamy :(((

    Happy Paddy's Day!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ;-))) Izuniu szkoda,ale co ma wisiec nie....sluchaj podjade po ciebie w jakas niedziele i pojdziemy w las;-)))...i tyle po nas...moze na polane Elfikow dotrzemy kto wie??;-)))..baw sie dzis milo, lecz by ci nie zaszkodzilo;-))...Kocham Elfiki....;-)))ale tylko te dobre;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak zrobimy!!
    nic mi nie zaszkodziło, wrecz przeciwnie ;)) skrzaty to jednak piękne stworzenia....:]

    OdpowiedzUsuń
  4. No my w Polandzie zazdrościmy Irlandczykom tego dnia :)
    I coś magicznego można dojrzeć w tej Irlandii.
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK TAK WIEM;-))))....Jak by co zaproszenie aktualne zawsze;-)))...bez względu na patrykowe swieto!!!

      Usuń